• ​​​​

        

       

      Co roku 23 lutego obchodzimy Światowy Dzień walki z Depresją. Celem tego dnia jest rozpowszechnienie wiedzy na temat choroby jaką jest depresja oraz zachęcenie chorych do skorzystania z pomocy.

      Depresja jest częstym zaburzeniem psychicznym, które objawia się zaburzeniami nastroju. Choroba ta ma duży wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie m.in. chęć izolacji, trudności ze snem, zaburzenia apetytu, utrata zainteresowań.

      Przejawy depresji w okresie dzieciństwa i młodości są często niedojrzałe, niecharakterystyczne, przypominają przejawy innych stanów i zaburzeń, a ich rozpoznanie wymaga wysiłku. Diagnoza depresji u dziecka może być trudna, ze względu na podobieństwo objawów zarówno do zachowań i emocji towarzyszących okresowi dojrzewania, jak i innych zaburzeń takich, jak ADHD czy zaburzeń odżywiania. Obecnie wiadomo już, że zarówno dzieci spokojne, wycofane, jak i drażliwe, kierowane do specjalistów w związku ze „złym zachowaniem, mogą cierpieć z powodu depresji. U jednych i u drugich mogą wystąpić zaburzenia, których następstwem są liczne negatywne skutki: pogorszenie przystosowania społecznego (brak kontaktu z rówieśnikami), trudności w nauce, niekiedy zwiększone ryzyko samobójstwa (u młodszych dzieci z depresją myśli samobójcze rzadziej przeradzają się w konkretne plany i próby ich realizacji, natomiast u młodzieży ryzyko podjęcia próby samobójczej jest bardzo duże).

      Podobnie jak u dorosłych, objawami depresji u dzieci są: smutek, ograniczenie lub rezygnacja z zainteresowań i aktywności, które dotychczas sprawiały radość, zmiany w zakresie aktywności psychoruchowej – spowolnienie lub pobudzenie, poczucie braku nadziei i sensu życia, niskie poczucie własnej wartości, nadmierne poczucie winy, poczucie bezradności, nawracające myśli o śmierci i samobójstwie, spadek energii, nadmierna męczliwość, zaburzenia koncentracji uwagi, wzrost lub spadek apetytu, zmiana wzorca snu (utrzymujące się przez pewien czas wyraźne trudności z zasypianiem lub wczesne wybudzanie).

      W okresie dojrzewania liczba przypadków zaburzeń depresyjnych wyraźnie wzrasta osiągając poziom porównywalny z zachorowalnością u dorosłych. Dla depresji w tej grupie wiekowej charakterystyczny jest nastrój rozdrażnienia oraz złość. Często pojawia się wycofanie społeczne, zmiany apetytu (zmniejszenie lub zwiększenie), wahania rytmu dobowego, utrata zainteresowania zajęciami, które wcześniej sprawiały przyjemność, jak sport czy spotkania z rówieśnikami.

      Przyczyną wystąpienia depresji nie jest jakiś pojedynczy czynnik biologiczny czy jedno zewnętrzne zdarzenie. Należy brać pod uwagę procesy biochemiczne zachodzące w mózgu, czynniki genetyczne czy wpływ środowiska zewnętrznego. Ponadto na rozwój depresji może mieć wpływ nadużywanie alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych przez członków rodziny, przemoc w rodzinie, przewlekła choroba któregoś z rodziców, innego członka rodziny lub samego dziecka, utrata ukochanej bliskiej osoby spowodowana śmiercią lub np. rozwodem rodziców, sytuacje psychicznego, fizycznego lub seksualnego wykorzystywania przez opiekunów, przewlekły konflikt małżeński rodziców, zaniedbanie, brak zainteresowania, wrogość i emocjonalne odrzucenie, nadmierne kontrolowanie przez rodziców, obarczanie dziecka zbyt dużą, przerastającą jego możliwości odpowiedzialnością, trudna sytuacja materialna oraz społeczna izolacja rodziny.

      Leczenie depresji u dzieci i młodzieży, podobnie jak w przypadku dorosłych, jest połączeniem psychoterapii z farmakologią. Stosuje się także terapię domową, polegającą na działaniach rodziców, mających na celu wspieranie dziecka i odpowiednią opiekę nad nim.

      Uwaga! Jeśli dziecko wypowiada myśli na temat braku sensu życia, interesuje się umieraniem, twierdzi, że chciałby zasnąć i więcej się nie obudzić, szuka informacji na temat leków, trucizn, ujawnia choćby niewielkie zamiary popełnienia samobójstwa, to istnieje poważne ryzyko podjęcia przez nie próby samobójczej. W takiej sytuacji kontakt ze specjalistą powinien być natychmiastowy.

      Zamieszczamy krótki, ale wymowny fragment wywiadu z Joanną Paduszyńską, prezeską Fundacji Słonie na Balkonie, specjalizującej się w dbaniu o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży:

      „Widzimy, że czas zacząć uświadamiać ludzi, że nie można być za młodym na depresję.Choć trudno w to uwierzyć, to niestety do naszej opieki trafiają dzieci z zerówki, czy z pierwszej, drugiej klasy Szkoły Podstawowej z całym spektrum objawów fizycznych i psychicznych” – mówi prezeska Fundacji Słonie na Balkonie.

      Co pani słyszy od młodych ludzi?

      Jak trudno im żyć albo że nie chcą żyć. Powraca też określenie, które rozdziera serce. Dziecko mówi: „Nie chcę tu być” albo po prostu: „Chciałbym zniknąć”. To zawsze alarmujące. A coraz częściej się zdarza, że słyszymy to od kilkuletniego dziecka.

      Depresja u przedszkolaka?

      Wiem, dla wielu osób to brzmi niewiarygodnie. Ale tak, to się zdarza nawet w tym wieku, i to coraz częściej. Trafiają do nas do gabinetu nawet kilkuletnie dzieci z pierwszych czy drugich klas podstawówki. Problem jest jednak tak słabo rozpoznany, że nie ma żadnych statystyk na temat tego zjawiska. Najbardziej martwi mnie jednak, że w związku z tym, że objawy w tym wieku są nieoczywiste, a dorośli nie mają świadomości odnośnie do tego zjawiska – wiele dzieci nie trafia do specjalisty. O nie boję się najbardziej…

      Obserwuj siebie i bliskich. Leczenie i szukanie pomocy to nie wstyd, to szansa na poprawę jakości Twojego życia. Jeżeli przez dłuższy czas zauważyliście u siebie objawy depresji, warto zgłosić się do kogoś o pomoc!